piątek, 1 maja 2015

Pocztówkowe love

Pocztówki zbieram od dawna. Dziś nastąpił renesans mojej pocztówkowej przygody. Dlaczego? Przeczytajcie wpis, a wszystkiego się dowiecie.

Zarażenie Postcrossingiem od Pani Agnieszki

Ten dzień pamiętam bardzo dobrze. 2 marca 2013 - to właśnie wtedy przeczytałem wpis o Postcrossingu na blogu Pani Agnieszki Rudzik-Sawickiej. Jest to nauczycielka, blogująca wtedy tak jak ja, w ramach programu "Szkoła z klasą 2.0". Była to sobota. Tata był w pracy, a mama zawoziła siostrę na zajęcia do Pałacu Młodzieży, więc byłem w domu sam. Po przeczytaniu wpisu, zadzwoniłem do taty, by spytać się czy mogę się zarejestrować i podać mój adres, na który będą przychodziły pocztówki z całego świata. Pamiętam, że telefonicznie tata się nie zgodził bym gdzieś w Internecie podawał swój adres (pewnie przez telefon nie zrozumiał idei Postcrossingu, hehe). Gdy mama z siostrą wróciły, zarejestrowałem się na Postcrossingu i wylosowałem dwie osoby, do których wysłałem moje pierwsze pocztówki postcrossingowe. Były to postcrosserki z Rosji i Niemiec. Co prawda, jako pierwszą wylosowałem Rosję, ale to pocztówka do Niemiec dotarła szybciej :) 
Doleciała ona do adresatki dzień przed moim sprawdzianem szóstoklasisty. Już po nim, dodałem wpis na mojego ówczesnego bloga i wspomniałem w nim o moich pierwszych krokach w Postcrossingu.

Pierwsza pocztówka
9 kwietnia dotarła do mnie moja pierwsza pocztówka w ramach Postcrossingu. Także to wydarzenie zostało odnotowane na blogu, we wpisie Pierwsza postcrossingowa kartka na moim koncie!
Kartka z Niemiec ma w sobie to "coś"

Był też pocztówkowy blog
Zbierając pocztówki, chciałem się nimi dzielić z innym, dlatego założyłem pocztówkowego bloga. Pisałem go z sukcesami ponad rok. Wspomniałem o nim tutaj, natomiast mojego pocztówkowego bloga znajdziecie tutaj.

Koniec mojego Postcrossingu...
a nie, to jednak początek mojej przerwy od wysyłania pocztówek. :) Ostatnią oficjalną pocztówkę na PC wysłałem w lipcu 2014 roku do Hiszpanii. I tak jakoś później już nie wysyłałem (może przez to, że wiele kartek miały status "expired". Blog pocztówkowy też odszedł na bok... Co ciekawe, ostatnią pocztówkę jaką na chwilę obecną dostałem z PC, zarejestrowałem w październiku...

Postcard United
Dziś będąc na Fanpage'u jednego z pocztówkowych blogów, zobaczyłem wzmiankę o "Postcard United". Wyszukałem sobie to w Google'u i poczytałem o tym na polskich pocztówkowych blogach. Okazało się, że jest to niemal identyczny projekt co  Postcrossing. Zarejestrowałem się, bo czytałem, że ten portal nie jest jeszcze zdominowany przez Niemców, czy Rosjan. I rzeczywiście, losując adresy, wylosowałem Tunezję, Malezję i Indie. Jestem ciekawy, skąd do mnie przybędzie pierwsza pocztówka z PU.

Tym samym, dzisiaj nastąpił "renesans mojego postcrossingu", bo wylosowałem też kilka adresów na PC. Zobaczymy jak to się dalej potoczy. Na pewno, na bieżąco będę pokazywał nowe pocztówki na tym blogu.

Statystyki w ostatnich miesiącach wyglądają kiepsko, ale mam nadzieję, że wkrótce się poprawią ;-)



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz